BolecCynk

 

R E K L A M A

Drzwi do Ameryki otwarte

9 października 2019r. o 9:20, odsłon: 2077 - BolecFelieton

Amerykanie nie uznają też Polski jako państwa w pełni demokratycznego, wolnego.

Bolesławiec - Informacje: Kazimierz Marczewski

Kazimierz Marczewski (fot. Bernard Letowski)

Czy bolesławianie pojadą do Ameryki?

W piątek 4 października dotarła do Polski informacja, że prezydent Stanów Zjednoczonych podjął decyzję i podpisał stosowny dokument o zniesieniu wiz dla obywateli polskich.

Niegdyś niedostępny, pozostający w sferze marzeń, świat stoi dzisiaj otworem i czeka na bolesławian. W zasadzie będzie na wyciągnięcie ręki - odrobina chęci i już można zasiąść w fotelu w samolocie i polecieć za ocean.

Nie przypuszczam jednak, że bolesławianie od razu ruszą na podbój Ameryki, ale namawiam tych co mogą, aby odwiedzili Stany Zjednoczone, kiedy tylko będą mogli.

Jest to kraj, który został zbudowany przez imigrantów zarobkowych. Miałem możliwość być na wschodnim i zachodnim wybrzeżu USA. Odwiedziłem wiele miast i zobaczyłem Amerykę z wielu stron. Byłem między innymi w Nowym Jorku, Waszyngtonie, Miami, Los Angeles, San Francisco, Las Vegas.

Szczególnie została mi w pamięci wizyta w Centrum Kosmicznym im. Kennedy’ego na Florydzie. Obserwowałem tam start rakiety Falcon Heavy. W Waszyngtonie udało mi się też zobaczyć mecz koszykówki (NBA) Washington Wizards - Chicago Bulls. Ogromne wrażenie zrobił na mnie cmentarz narodowy Arlington, gdzie pochowany jest między innymi prezydent USA, który zginął z zamachu John Fitzgerald Kennedy. Wielkie emocje przeżyłem, gdy oglądałem kaniony w Nevadzie i Utah.

Kto pojedzie do USA od razu zauważy, że Stany Zjednoczone to kraj wolności, tolerancji i demokracji. Nie takiej tolerancji „na papierze”, jaką widzimy w Polsce, ale tolerancji rzeczywistej, praktycznej.

Warto tam pojechać i zobaczyć to wszystko, aby uświadomić sobie na czym polega i jak wygląda wspólne życie wolnych ludzi. Każdy może czuć się tam jak u siebie bez względu na to jakie ma korzenie, w co wierzy czy czym się zajmuje.

Amerykanie wszystko zawdzięczają swojej pracy i chęci budowania ciągle czegoś nowego. Ludzie są tam niezwykle uprzejmi, życzliwi i przyjaźni. To prawdziwi pracoholicy. Biznes kręci się non-stop. Markety spożywcze są otwarte przez całą dobę a widok kupujących o trzeciej nad ranem nikogo nie dziwi. Jednocześnie nikt nikomu nie wchodzi w sferę prywatną – nie krytykuje za to w co wierzy lub nie, albo z kim spędza wolny czas.

Ceny w USA są nieco wyższe niż w Polsce, ale za to porównywalne do tych, które widzimy w krajach Europy Zachodniej. Tańsza jest natomiast benzyna, która kosztuje nieco ponad trzy złote za litr. Pozwala to na łatwe podróżowanie po całym kraju. Zresztą infrastruktura drogowa jest także znakomicie przystosowana do ruchu samochodowego. Wszędzie są drogi szybkiego ruchu lub autostrady. To, co może zdziwić to to, że Amerykanie jeżdżą o wiele nowszymi i większymi autami niż Polacy, a mimo to limity prękości na autostradach są o wiele niższe niż u nas. W ten sposób dbają o bezpieczeństwo na drogach i to im się doskonale udaje.

Bezpieczeństwo to zresztą temat narodowy w USA. W wielu miejscach stosowane są procedury bezpieczeństwa: przez bramki przechodzi się nie tylko lotniskach, ale także w muzeach, halach sportowych, parkach rozrywki i wielu innych miejscach. To efekt zamachów terrorystycznych, m.in. na World Trade Center.

W USA byłem w 2001, ale też i w 2019 roku. Miałem wiec możliwość zobaczyć jak na przestrzeni ostatnich lat rozwinął się ten kraj w porównaniu do Polski. A właściwie jak rozwinęła się Polska w porównaniu do USA – bo to jednak to my mamy się czego od Amerykanów uczyć.

Z przykrością muszę stwierdzić, że nie pomogła nawet nam „dobra zmiana”. Znacznie zostaliśmy w tyłu i to w wielu dziedzinach i wciąż mamy wiele do nadrobienia. Gdyby Amerykanie nie robili nic, to zapewne potrzebowalibyśmy z pięćdziesięciu lat, żeby ich dogonić. W rzeczywistości nigdy Ameryki nie dościgniemy. To efekt nie tylko naszej historii, ale także mniejszego zaangażowania w prywatny biznes.

Z moich obserwacji wynika, że Amerykanie nie uznają też Polski jako państwa w pełni demokratycznego, wolnego. Dostrzegają zagrożenia ze strony państwowych instytucji i polityków, którzy próbują wpływać na wolne media ograniczając ich swobodę.

Dwutygodniowa wycieczka (na własną rękę czy zorganizowana) do Stanów Zjednoczonych, z pełnym wyżywieniem i codziennym zwiedzaniem, to wydatek minimum 10-15 tysięcy złotych na osobę. Nie jest więc to najtańszy urlop, ale mimo wszystko warty tych pieniędzy.

Kto ma możliwości i chce, ma teraz otwarte drzwi i może pojechać zobaczyć ten, niezwykły pod każdym względem, kraj. Gorąco do tego zachęcam – USA to nie tylko wielkie miasta znane nam z licznych filmów i seriali, ale także – a może przede wszystkim - niezliczone miejsca, które stworzyła natura. Pod względem turystycznym to jeden z najlepiej przygotowanych krajów na świecie. Wszystko jest jakby w większej skali – wielkie muzea, liczne „największe” eksponaty, olbrzymie parki narodowe, wielkie samochody, wielkie miasta itd.

O Stanach Zjednoczonym, największym światowym mocarstwie, można mówić w nieskończoność, ale koniecznie trzeba ten kraj odwiedzić, aby przekonać się co oznacza wolność i demokracja, jak ważna jest praca i tolerancja dla innych. Jak w zgodzie powinno się budować swoją światową przyszłość.

Chcesz zobaczyć uśmiechniętych i życzliwych ludzi, dynamicznie rozwijający kraj, jedź do Ameryki. Warto.

(Kazimierz Marczewski)

R E K L A M A
R E K L A M A

Komentarze Bolecnautów

R E K L A M A

Skomentuj:

Kontakt z Bolec.Info

Redakcja: redakcja@bolec.info, tel. 693-375-790
Dział Reklamy: reklama@bolec.info
Reklama na Bolec.Info: tel. 693-375-950, 693-375-799
Pełna wersja strony
Bolec.Info - wersja mobilna

Copyright © 2004-2019 by Bolec.Info (przygotowanie: Bartłomiej Mierzwa)