BolecCynk

 

R E K L A M A

Prezydent fair play

14 marca 2019r. o 16:05, odsłon: 3991 - BolecFelieton

- Chcę dzisiaj pokazać – na przykładzie Piotra Romana – jak w Bolesławcu działa reguła fair play - pisze K. Marczewski

Bolesławiec - Informacje: Kazimierz Marczewski

Kazimierz Marczewski (fot. Bernard Letowski)

Ostatnio sporo się mówi w Bolesławcu o sprawiedliwej grze czyli zasadzie „fair play”. Według tej zasady osiągnięcie zwycięstwa np. sportowego czy politycznego nie jest celem, który należy osiągnąć za wszelką cenę. Ważniejsze jest przestrzegane reguł, bycie uczciwym. Przestrzegającego zasad fair play można poznać po godnym zachowaniu zarówno w wypadku zwycięstwa jak i porażki.

Podobno zwolennikiem tej zasady jest prezydent miasta Piotr Roman, który razem z Robertem Gwiazdowskim, tworzy partię polityczną czy ugrupowanie o znamiennej nazwie Polska Fair Play. Nie będę się czepiał tego, że nie tak dawno słyszeliśmy o tym, że lepiej być bezpartyjnym, bo partie są złe. Każdy może zmienić zdanie.

Nie mam zamiaru też ani krytykować ani promować tego nowego projektu politycznego. Z niektórymi postulatami się zgadzam, z niektórymi niekoniecznie. Piotrowi Romanowi życzę nawet mandatu parlamentarzysty, bo uważam, że każdemu pracownikowi po 16 latach pracy należy się awans i jakaś zmiana.

Chcę dzisiaj pokazać – na przykładzie Piotra Romana – jak w Bolesławcu działa reguła fair play.

Niedawno Bolesławiec odwiedził prezydent RP Andrzej Duda. Piotr Roman skrytykował wcześniej głowę państwa za to, że odwiedza państwową fabrykę ceramiki, a nie prywatną. Przedstawił się niejako jako obrońca prywatnego biznesu zagrożonego tym państwowym, który nie musi się starać, a nawet jak coś pójdzie nie tak to może być dotowany. A jeszcze kilka lat wcześniej urząd tego samego Piotra Romana chciał otwierać „miejską” restaurację robiącą konkurencję tym prywatnym. Zresztą nawet dzisiaj podległe miastu instytucje za pieniądze podatników robią konkurencję prywaciarzom – miejskie siłownie czy TBS, który zarządza nieruchomościami to tylko takie szybkie przykłady.

Inny przykład to wprowadzenie bezpłatnej komunikacji w Bolesławcu. Można dyskutować czy to ma sens czy nie, ale bezpłatna komunikacja była świadomie wprowadzona w Bolesławcu kilka miesięcy przed wyborami samorządowymi, aby kupić głosy wyborców. Dodatkowo promowane to wszystko było za pieniądze urzędu miasta i miejskich spółek. Czy to było fair play względem innych kandydatów i wyborców? Nie sądzę.

Sześć (lub więcej) lat temu Rada Miasta zobowiązała Piotra Romana do sprzedaży udziałów w miejskiej telewizji. Do dzisiaj udziały nie zostały sprzedane, za to miasto i spółki pompują w telewizję setki tysięcy złotych rocznie. To na pewno nie jest fair play.

Dodatkowo w czasie kampanii (ale i przed) telewizja pokazywała głównie kandydatów komitetu Piotra Romana, innych jakoś nie bardzo chcieli. Czy to było fair play wobec kandydatów, podatników, ale i prywatnych mediów? Mam co do tego olbrzymie wątpliwości.

Zresztą w czasie kampanii wyborczej wszyscy widzieli, gdy miejskie spółki (podległe prezydentowi) nagle zaczęły stawiać liczne stelaże – na placu Popiełuszki czy w samym rynku (!) - z plakatami kandydatów komitetu Piotra Romana. Nie miały takiej oferty dla innych komitetów. To była gra fair play? Nie uważam.

Czy fair play było na szybko organizowanie parady ludzi wymalowanych gliną – bo w badaniach wyszło, że mieszkańcy chcą Gliniady, a wybory tuż, tuż? Dlatego za pieniądze miasta i spółek zorganizowano coś co Gliniadę udawało? To nie było fair play.

Kolejny przykład: Po wyborach samorządowych na bolesławieckich Termach wprowadzono podwyżki cen, szczególnie dla tych co nie mają Bolesławieckiej Karty Mieszkańca. Czy termin wprowadzenia i wysokość podwyżek to działanie fair play w stosunku do ludzi przyjeżdżających na Termy spoza Bolesławca np. z Gminy Bolesławiec – ci ludzie na co dzień pracują i robią zakupy w Bolesławcu, a więc dokładają się do miejskiego „dobrobytu”.

I na koniec inny przykład – ale równie widowiskowy, bo pokazujący, ze po władzę Bezpartyjni idą po przysłowiowych „trupach”. Oczywiście mam na myśli powołanie władz powiatu.

Wybrany na stanowisko wicestarosty członek Prawa i Sprawiedliwości Mirosław Horzempa, najpierw podpisał porozumienie o założeniu koalicji, w której starostą miał być Jan Russ, a potem widząc swoje korzyści personalne, zagłosował przeciwko zawartej wcześniej koalicji. Tylko dlatego, że zaproponowano mu stanowisko wicestarosty. Totalne zaprzeczenie regułom fair play.

Wszyscy wiedzą, że za sznurki pociągał tutaj lider Bezpartyjnych Samorządowców w Bolesławcu - Piotr Roman, który sam chwalił się, że „załatwił” to z wiceprezesem PiS Adamem Lipińskim.

Fair play w tym towarzystwie zachował się jedynie Jan Russ, który widząc, że go zdradzono , zrezygnował z członkowska PiS.

Czy wybór władz powiatu odbył się według zasady fair play? Nie jestem tego pewien, bardziej skłaniam się do określenia tego działania korupcją polityczną.

Przykładów działania władz według takiej skrzywionej zasady "fair play" jest znacznie więcej. Radny pracujący w miejskiej spółce, którą ta rada kontroluje; prezes spółki miejskiej, który jednocześnie występuje jako radca prawny dla rady powiatu (ciekawe czy bierze wtedy urlop?) - to tylko niektóre z przykładów, które mówią, że to całe fair play to puste hasło.

- Facet mi się spodobał - tak o prezydencie Piotrze Romanie mówił lider Polska Fair Play profesor Robert Gwiazdowski. - Bardzo wiele nas łączy z propozycjami pana profesora, z propozycjami stworzenia Polski Fair Play  - mówił natomiast Roman o Gwiazdowskim.

Według posiadanych przez nas informacji, Gwiazdowski, gdy odwiedzał Bolesławiec nie poniósł kosztu wynajęcia teatru i organizacji spotkania, być może dostał od powiatu obiekt do dyspozycji za darmo. Takie to właśnie fair play.

Czy chcecie takiej Polski Fair Play? Zapraszam do dyskusji!

 

Kazimierz Marczewski

PS. Dzisiaj prezydent Bolesławca będzie wręczał nagrody Urzędu za promocję Bolesławca w 2018 roku. Czy chociaż tu będzie fair play?

(Kazimierz Marczewski)

R E K L A M A
R E K L A M A

Komentarze Bolecnautów

R E K L A M A

Skomentuj:

Kontakt z Bolec.Info

Redakcja: redakcja@bolec.info, tel. 693-375-790
Dział Reklamy: reklama@bolec.info
Reklama na Bolec.Info: tel. 693-375-950, 693-375-799
Pełna wersja strony
Bolec.Info - wersja mobilna

Copyright © 2004-2019 by Bolec.Info (przygotowanie: Bartłomiej Mierzwa)